W rytmie walca
ostatni moment
kiedy dłonie
dotknęły białego dnia
lodowate i oszronione
pozwoliły włożyć
sobie skarb...
a twarz zadumana
i rozgrzana ciepłem
bliskich serc
zaróżowiła się z radości
nie rozumiejąc
smutku naszego i łez
lekkością mgiełki
się uniosła
z zeirkiem tańcząc
w rytmie walca wirując
rozpłynęła się
grające pożegnanie
dwie trąbki z sonetami
do przestrzeni miłości
zaprosiły Ją
w złotych promieniach słońca
jak anioł
ruszyła w drogę
do niebiańskich bram...
Żegnam Cię Zosieńko
8 03 2003