Samotny żagiel
Z cyklu: wspomnienie o Kamili
W kryształowej ciszy
żałosne wycie wiatru
echem się zanosząc
przywołało żalem drgające
wspomnienia...
Na przejrzystej tarczy
w białej sukni
jak samotny żagiel
w dziewiczy rejs
bez uprzedzenia popłynęła.
A przecież tak niedawno...
Rozbrzmiewał
Jej perlisty śmiech
zapamiętałam
dołeczki urokliwe
gdy uśmiechała się.
Nie zapomniałam
jak z dziecięcym wdziękiem
sepleniąc deklamowała
swój ulubiony wiersz:
,, Strasna Zaba"
Mojej przyjaciółce Lili -
w piątą rocznicę odejścia ukochanej córki Kamili
1 listopad 2006 rok