Psia dola
 

                            Bary  
      witając się groźnie zaszczekał 
        po chwili łagodnie warcząc 
          pyskiem mnie popychając 
           ciężką łapą poszturchnął 
           a gdy siadłam strudzona 
        pysk złożył na moim kolanie 
              i proszącym okiem 
          domagał się o głaskanie 
                przystojny Bary 
          zdobywca serc ludzkich 
           na sam koniec wiosny 
     zapatrzył się w błękitne niebo... 
              romantyczny wilk 
              nie usłyszał krzyku 
               pociągu jadącego 
   w ostatniej chwili kątem oka dojrzał  
          gwiazdę spadającą znikąd 
        daltonista nie widział jednak 
             koloru purpurowego 


                       maj 2003