Femme Fatale
Przetrącona życiem
obita dniem powszednim
zachłystując się wolności echem
zerwała po drodze okowy śmiechem
Królowa dowodu naiwności
tańcząc własną swobodą
w spłyconych uczuciach inności
zapomniała o swojej tożsamości
kłamiąc z fałszywą gracją
czarnej pragnąc miłości
skryła prawdę w fałdach ciemności
no cóż, fanfary już nie grają...
Zostały rozpaczliwie puste dłonie
20.12.2006